| Mediacje działaczy Greenpeace'u |
|
|
|
|
Aktywiści Greenpeace, którzy namalowali na kominie elektrowni w Bełchatowie napis "Stop CO2", zaproponowali przedsiębiorstwu ugodę. Obrońca ekologów przekazał propozycję prokuraturze i pełnomocnikowi właścicieli elektrowni, a oni ją przyjęli. Cała afera rozpętała się w lipcu w lipcu 2007 roku. Kilkunastu działaczy Greenpeace, domagających się zmiany polityki energetycznej rządu, wspięło się na ponad 100-metrową chłodnię kominową elektrowni i namalowało na niej napis "Stop CO2". Tłumaczyli, że chodzi im o to, "aby takie elektrownie, jak ta w Bełchatowie, już więcej nie działały i aby przestawić się na odnawialne źródła energii, dzięki którym będziemy chronić nasz klimat". Właściciel elektrowni zarzucił im niszczenie mienia i naruszenie miru domowego. Wyliczył też, że elektrownia straciła w wyniku akcji ekologów na ponad 40 tysięcy złotych. Ekologom grozi za to kara do pięciu lat więzienia. Wśród oskarżonych - oprócz Polaków - znaleźli się obywatele m.in. Słowacji, Węgier, Austrii i Niemiec. Mają teraz miesiąc na wyznaczenie mediatora.
Autor: ib, bs |





