|
Może ktoś, zwłaszcza z grona prawników, potrafi mi wytłumaczyć taki oto problem. Oboje rodzice mają ograniczone prawa rodzicielskie- choć, jak rozumiem, to co innego niż odebranie praw. Nie mniej kto wówczas wychowuje dziecko? Jeśli nadal jedno z tych szwankujących rodziców, to na czym to ograniczenie polega. A druga sprawa, że drugi rodzic ma poważne opory aby płacić alimenty, domyślając się co się z nimi faktycznie będzie działo - ostatecznie dziecko można żywić kaszkami z kościoła i ubierać z darów. Co więc mógłby zrobić, by mieć poczucie sprawiedliwego wypełniania obowiązku alimentacyjnego?
|