| Wspólnie ale na przemian |
|
|
|
|
Dziecko, autor: Iza Gajewska Choć nieprzewidywana przez polskie prawodawstwo naprzemienna opieka nad dzieckiem staje się w naszym kraju coraz popularniejsza. Zwolennicy tej metody doradzają, by jej dokładne zasady rozwodzące się pary wypracowywały wspólnie z mediatorem rodzinnym a następnie stosowały równolegle do wyroku sądowego.
Podstawową zasadą naprzemiennej opieki nad dzieckiem jest równy udział obojga rodziców w wychowaniu potomka. Uzyskuję się go najczęściej poprzez cykliczną zmianę miejsca zamieszkania dziecka, dzięki czemu rodzice mają zbliżony zakres praw, ale i obowiązków. Zalety opieki naprzemiennej podkreślają psycholodzy. Ich zdaniem dzieci, których rodzice zdecydowali się na taki sposób sprawowania nad nimi opieki, mają mniej problemów emocjonalnych, większe poczucie własnej wartości oraz lepsze relacje z dorosłymi i rówieśnikami niż dzieci, których kontakt z jednym z rodziców jest ograniczony. Jednak aby opieka naprzemienna była efektywna konieczne jest spełnienie kilku warunków. Przede wszystkim wszystkie jej zasady powinny zostać dokładnie spisane w postaci precyzyjnego kontraktu między rodzicami. Nadzór nad respektowanie tych ustaleń należy polecić kuratorowi, psychologowi lub mediatorowi, którzy w wypadku zaistnienia jakichś problemów mogą pełnić funkcję rozjemców. Prof. dr hab. Anna Brzezińska podkreśla, że istotne jest także aby rodzice mieszkali blisko siebie, dzięki czemu dziecko nie będzie traciło kontaktu ze swoimi znajomymi i mogło bez problemu uczęszczać na zajęcia do szkoły czy przedszkola. Opiekę naprzemienną nad dzieckiem mogą sprawować jedynie ci rodzice, których charakteryzuje duża dojrzałość , kultura osobista oraz zdolność do zawierania kompromisu. Jedynie wtedy dziecko może utrzymywać faktyczny kontakt z obojgiem rodziców i nie jest traktowane jako narzędzie zemsty, obiekt przetargu czy przedmiot rywalizacji opiekunów. Nie oznacza to jednak, że ten model opieki pozbawiony jest wad. Przede wszystkim dziecko zmuszone jest do częstego zmieniania swojego miejsca zamieszkania, co może wywołać brak stałości i zaburzyć poczucie bezpieczeństwa. Bywa to szczególnie kłopotliwe w przypadku małych dzieci, które potrzebują stałego miejsca dla prawidłowego rozwoju. Co więcej pojawiają się problemy techniczne, związane z codziennym funkcjonowaniem. Czy na przykład dziecko powinno mieć dwa komplety ubrań i zabawek, czy też wystarczy jeden zestaw, przenoszony odpowiednio do domu jednego z rodziców? Dodatkowo po rozwodzie opiekunowie bardzo często tracą wzajemne zaufanie i podejrzewają, że druga strona nie będzie się stosowała do ustaleń kontraktu, wpajała dziecku odmienny system wartości a nawet nastawiała przeciwko eksmałżonkowi. Na to nakładają się wątpliwości związane ze stałym zmienianiem miejsca zamieszkania pociechy. Źródło: Iza Gajewska, 'Wspólnie ale na przemian', Dziecko 01.11.2007 Przeczytaj cały artykuł Izy Gajewskiej 'Wspólnie ale na przemian' Dziecko 01.11.2007 |






